Wszyscy kończą wakacje, a my je zaczynamy. Niektórzy ciężko pracują (gorące pozdrowienia dla Jaszola w Norwegii!) żeby później móc się wygrzewać na indonezyjskich plażach a ja wraz z rodziną udaję się na zasłużony urlop w ciepłych krajach. Jasiu wraca jak mu się znudzi a ja jestem z powrotem w Polsce już za dwa tygodnie. Odpoczynek się przyda, bo we wrześniu, wraz z korzenną warszawską ekipą, ruszamy nowy cykl dla miłośników staroci. Więcej informacji wkrótce!