Piękna pogoda, uśmiech na ustach i nowy soundsystem. Czego można chcieć więcej? Dziękujemy tym, którzy nas odwiedzili i razem z nami cieszyli się tym pięknym dniem. W ramach przypomnienia, parę zdjęć:

fot: Paweł Niemierko

fot: Paweł Niemierko

fot: Bartek Muracki

fot: Bartek Muracki

fot: Bartek Muracki
Po przeniesieniu imprezy z serca południowego Londynu czyli Brixton, do klubowego zagłębia przy London Bridge, spora czesc rastamańskiej stałej zalogi bywalców ‘University of Dub’ niestety się wykruszyła. Z wielkiej sali gimnastycznej Aba i jego goście przenieśli się do wielkiego, ceglanego łuku pod dworcem kolejowym, który ze względów akustycznych teoretycznie powinien być lepszy, ale okazuje się, że ze względów towarzyskich już niekoniecznie.