Przyjechaliśmy z całym Soundsystemem do Mandali koło godziny 18stej. Musieliśmy wziąć cały sprzęt z naszej kanciapy bo przenosiliśmy się do nowej, więc troche noszenia było. Udało się ustawić z Mario aka Lanyer’em na miejscu, więc były kolejne ręce, których nigdy za wiele, do noszenia. Później wpadł też do pomocy Lesiu, ale już wszystko było na górze. Ostatnio odpalaliśmy Soundsystem 3 miesiące temu i w innej konfiguracji, więc wszystko zajęło nam trochę dłużej z podłączaniem i ustawianiem. Po podłączeniu pierwszego stack’a i małym soundcheck’u stwierdziliśmy, że nigdy zbyt wiele mocy i postanowiliśmy szybko (była już 20sta i drzwi otwarte..) podłączyć drugi stack co jak się później okazało było całkiem dobrym pomysłem. Mieliśmy mały problem z jednym wzmacniaczem od kicków, który był niedawno w naprawie i potem jeszcze raz na sprawdzeniu. U panów od naprawy wszystko działało, a u nas jeden kanał niedomagał, złośliwość rzeczy martwych… Po sprawdzeniu wszystkiego i odpaleniu obu stacków rozpoczęliśmy rozgrzewkę. Dużo klasycznych numerów z lat 70tych, dużo one drop leniwych i rockersowych singli wybrzmiało w jaskini dancehallu. Na zewnątrz, o co były obawy ze strony managmentu Mandali, wcale nie było tak bardzo słychać, poza jedną czy dwiema szybami wibrującymi od niskiego basu. Im później w noc tym więcej współczesnych numerów, dubplatów i coraz więcej znajomych twarzy. Sesja skończyła się koło 4tej z garstką najtwardszych followersów!
Big ups: Highgrade, Lanyer, Lesiu, Paula – Irie Up, Xyh – Fatty, RasBa, Malik-Singledread, Jah Love Soundsystem, Kinga, Emilka & wszyscy dobrzy znajomi których dawno nie widzieliśmy.
Do zobaczenia następnym razem! 22.10 – Kingston – Manasseh!
