
Jah Shaka
Shaka, dla tych co nie wiedzą to imię największego afrykańskiego wojownika – króla Zulusów z przełomu XVIII i XIX wieku. Dla tych co siedzą choć trochę w reggae to imię niekwestionowanego króla Soundsystemów.
Pierwsze kroki na arenie muzycznej stawiał u boku legendarnego selektora z południowego Londynu Freddie’go Cloudburst’a w latach siedemdziesiątych. Po zbudowaniu swojego Soundsystemu od początku starał się pokazywać i przekazywać za jego pomocą ważne i świadome przesłanie do czarnych braci w Wielkiej Brytanii, które nie było słyszalne nigdzie indziej. Według Shaki, reggae Soundsystem to nie rozrywka dla tłumów spragnionych weekendowego szaleństwa, od początku było to coś głębszego i ważniejszego. Muzyka miała nieść przesłanie dla lokalnej społeczności. Miała odgrywać rolę gazety, nauczyciela, opowiadać historię uciskanych ludzi i wypełniać proroctwo napisane w piśmie. Z początku przesłanie Jah Shaki skierowane było do czarnych ludzi i to ci głównie przychodzili na jego wielogodzinne całonocne sesje. Jednakże w latach osiemdziesiątych widząc zwiększającą się popularność jego przesłania wśród każdej rasy świata, Shaka głosił uniwersalne przesłanie miłości Jah Rastafari.
Jah Warrior to pseudonim Steva Mosco, założyciela brytyjskiego Soundsystemu i labelu pod tą samą nazwą wydającego od kilkunastu lat jedne z lepszych produkcji UK Roots. Jako brytyjski dzieciak zaintersowal się reggae poprzez akcję “Rock Against Racism”, dzięki której odbywało się wiele koncertów i imprez punkowych gdzie zawsze występował jakiś zespół reggae. Na jednym z nich usłyszał i zobaczył wielkie głośniki pompujące basowe jamajskie brzmienia. Jedynym czlowiekiem ktory odważyl się puścić reggae w radio był wtedy John Peel i to właśnie przez niego Steve zainteresował się dubem.