W dzisiejszym odcinku, chciałbym wam zwrócić uwagę na człowieka, który jest kolejną naszą inspiracją i wzorcem. Radiowca, który od przeszło dziesięciu lat co tydzień na antenie Passion Radio Bristol wypuszcza ‘roots and culture’ od najstarszych kawałków z lat sześćdziesiątych po najnowsze dubplaty i jeszcze nie wydane produkcje. Panie i panowie DJ Stryda!
Stryda jest producentem, selektorem, sprzedawcą, lokalnym promotorem, szefuje labelowi ‘Sufferah’s Choice’, ma wspomnianą powyżej audycję pod tym samym tytułem – całkiem pokaźny zestaw obowiązków jak na 30 letniego faceta. Pochodzi z Bristolu, gdzie jest dość spora diaspora karaibskich imigrantów dzięki, którym reggae jest tam obecne w życiu codziennym. Młody Stryda wsłuchiwał się w fale pirackich reggae’owych radiostacji od młodzieńczych lat wraz ze swoim dobrym przyjacielem Digistepem, z którym później założył Dubkasm – projekt producencko – wydawniczy, który w tym roku po serii bardzo dobrze przyjętych singli wydał pierwszy swój album długogrający.
Parę osób pytało mnie jakim cudem w takim krótkim czasie udało się skompletować grający Soundsystem. Z wielkiej litery z premedytacją – dla odróżnienia dwóch tworów kultury polojamajskiej: soundsystemu czyli przynajmniej jednego selektora z torbą pełną cdków/winyli oraz Soundsystemu czyli kupy drewna, głośników, kabli oraz całej masy sprzętu elektronicznego powodującego, że soundsystem może zaprezentować swoje możliwości w 100%.